ZAPOWIEDŹ [PS2] - KESSEN III
SS-NG #29 MARZEC 2005






Paweł "Gonzo" Kazimierczak
PRODUCENT: EA Sports  WYDAWCA: Electronic Arts  GATUNEK: sportowe  WWW CENA:   -
    Piłka jest jedna, bramki są dwie, ale zawodników jest ośmiu. I nie ma sędziego.
Ciężkie i nierzadko frustrujące przeprawy w Pro Evo uświadomiły mi, że powinienem polubić się ze słowem ‘odskocznia’. Byłoby to trudne, bo nie mam ochoty – przynajmniej na razie – wracać do FIFA 2005, a pogoda nie pozwala na wystarczająco satysfakcjonującą i bezpieczną grę podwórkową. Można oczywiście odpocząć od konsoli w ogóle i do lata skwapliwie dawkować sobie produkt Konami, oglądać z piwem w łapie Ligę Mistrzów i być zadowolonym. Lecz gdzie ta żyłka rywalizacji, gdzie emocje, gdzie satysfakcja z wygranej, gdzie połamane pady? Co to za życie. Całe szczęście z odsieczą nadchodzą panowie z EA Sports BIG, którzy sprężają się nieźle przy ulicznej edycji piłki nożnej. Co by się nie działo i jaka by FIFA Street nie była, to i tak zakatuję ją do upadłego. Jako przystawka do PES4 nada się – miejmy nadzieję - znakomicie.

  


  TRICK STICK

W produktach z serii STREET roi się od wszelkiego rodzaju pasków, a to Combo, a to wschodzący Gamebreaker czy najzwyklejsza i znana już w starożytności kondycja zawodników. Pod tym względem nic się nie zmieni. Zresztą, wygląda na to że FIFA STREET będzie jakby portem innych produktów EA Sports BIG. Schematy, rutyna to poważne zarzuty, na tym etapie mojej wiedzy niekoniecznie uzasadnione i miejmy nadzieję, że okażą się kompletnie bezzasadne.

  


Tylko jak tu zrobić świeżą grę, gdy stosuje się te same chwyty? Problemem zajmiemy się za miesiąc w recenzji (chociaż znając nasz ostatni cykl wydawniczy może to być za tydzień albo za dwa miesiące, kto to wie). Tymczasem pełen nadziei patrzę na sposób w jaki rozwiązano sterowanie. Wszystko będzie proste: prawa gała do trikasów, podobnie jak lewy trigger (mam tu na myśli oczywiście wersję na Xboxa, ale analogicznie będzie z pozostałymi konsolami). Krzyżak zastosujemy przy tauntach, które na pewno wnerwią siedzącego obok kumpla. Z tego, co na razie udostępniono wiadomo, że bezceremonialnie staniemy na chwilę na piłce albo podeprzemy rękę na kolanie

  


Nic nadzwyczajnego, ale daje radę. Z trików można wymienić przerzut piłki nad głową, piłkarską siatkę i masę, masę zwodów, których będę się uczył – przynajmniej w takim stopniu zostałem omamiony przez oszołamiającą wizję tej gry – tygodniami. Twórcy reklamują jako hit – tu powinna nam się włączyć lampka alarmowa sygnalizująca tani chwyt – odbijanie piłek od ścian w celu zrobienia w popularne ‘jajo’ przeciwnika. Wygląda to doskonale w teorii, ale wydaje mi się, że będzie dość trudne do wykonania. Bo przecież trzeba będzie wytrenować obliczanie kątów odbicia. Zobaczymy, suche gdybanie nie ma sensu.

  SCOOBY SNACKS, CZYLI CLUE ZABAWY

Najbardziej nurtującym wszystkich pytaniem było jakie drużyny moloch EA Sports BIG umieści w swoim najmłodszym dziecku. Będzie tego piętnaście sztuk, ale jeżeli liczyliście na kluby to muszę Was zmartwić. Nie pogramy Zidanem. Wśród reprezentacji odnajdziemy za to Anglię, Argentynę, Brazylię, Czechy, Danię, Hiszpanię, Austrię, Francję, Niemcy, Irlandię, Włochy, Meksyk, Nigerię, Portugalię i Stany Zjednoczone. Z każdego kontynentu wybrano coś ciekawego. Ma to swoje uzasadnienie, jeśli dotrze do nas, że FIFA STREET będzie rozprowadzana na całym świecie i jest produkcją multiplatformową.
Mnogość drużyn narodowych z pewnością pozytywnie wpłynie na sprzedaż. A klubów pewnie w którejś edycji się doczekamy. W każdej drużynie będziemy mieli do dyspozycji oszołamiającą – takie zachowanie fachowo nazywa się nieskazitelnym cynizmem – liczbę pięciu zawodników. Niekoniecznie najlepszych, vide Beckham w Anglii. Zebrano najbardziej rozpoznawalne postaci piłki nożnej, po jednym bramkarzu i czterech graczy z pola. Nie ma razie sensu ich wymieniać, nie wszystko wiadomo na 100%, a przy okazji recenzji wszystko dokładnie wypunktuję. Stworzymy też własnego piłkarza wybierając z wielu cech i tworząc z niego podziwianego na podwórku króla strzelców. Po PRO EVOLUTION SOCCER 4 mam chyba jakąś manię, ale jak dla mnie piłkarze w FIFA wyglądają dziecinnie i nienaturalnie. To się już nie zmieni, a szkoda, bo wolałbym pograć zawodnikami imitującymi tych prawdziwych, a nie jakimiś pokemonami. Ujawniono również poszczególne lokacje w jakich przyjdzie nam strzelać gole i naśladować zwody gwiazd światowej piłki

  


Są one bardzo dobrze przemyślane i niejednemu kibicowi wzrośnie ciśnienie, gdy dowie się, że pogra na np. przedmieściach Rio de Janeiro (od razu skojarzenie z dzieciństwem Ronaldo) lub opuszczonym, zgniłym i wilgotnym dworcu kolejowym w Londynie. Ale i perspektywa rozegrania meczu w Nigerii jest obiecująca. Na papierze wygląda to tak cudownie, że aż boję się o efekt końcowy. Tak niewiele brakuje do spaprania genialnych pomysłów, oby EA Sports BIG wspięło się na wyżyny własnych umiejętność programistycznych i niech chociaż dorówna pod tym względem innym grom z serii.

  


O ścieżkę dźwiękową zadbali marketingowcy i usłyszymy m.in. Artificial Intelligence, Croded Stilo, Dizzee Rascala, DJ Marky & XRS, Drummagicka, Fatboy Slima (ma kontrakt z EA czy co?), Timo Maasa i Sur-Choc. Ten ostatni zespół to dwóch czarnoskórych przyjaciół, którzy tworzą coś z pogranicza reggae i rapu, mnie zwaliło to momentalnie z krzesła. Są niesamowici! Reszta to dance, trance, techno i odmiany wyżej wymienionych. Standardowe uszoklejki.

  


  KILKA SŁÓW OTUCHY A.K.A. PŁONNE NADZIEJE

Mimo - według mnie - kiepskich modeli postaci, FIFA STREET ma olbrzymią szansę obronić się wszystkimi innymi elementami rozgrywki. Takiego potencjału nie miała już dawno żadna gra sportowa. Żeby tylko nie został zmarnowany. Od tej produkcji oczekuję wymagającej – ale w rozsądnych granicach – i odprężającej zabawy. Jeżeli tego nie będzie, w następnym numerze ostro pojadę po ocenie.
ZAPOWIEDŹ [PS2] - KESSEN III
SS-NG #29 MARZEC 2005