ZAPOWIEDŹ [XBOX] - Pariah
SS-NG #29 MARZEC 2005






"TomisH" - Czlowiek Enigma
PRODUCENT: Digital Extremes  WYDAWCA: Groove Games  GATUNEK: gry akcji / FPS  WWW CENA:   -
    Zabójcze piękno… Kobieta, która jest tak groźna, że aby ją powstrzymać nikt nie biedzie się wahał użyć bomby atomowej. Liczba „przypadkowych” ofiar nie ma najmniejszego znaczenia. Znaczenie ma by ona zginęła. Ona, czyli śliczna Karina. Pariah.
Ci, którzy śledzą losy tytułu od momentu jej zapowiedzenia znają dobrze twarz Kariny, która pojawiła się na pierwszych shotach z gry. Kim, czy raczej czym jest pariah? Nosicielem śmiercionośnego pathogenu. Osobą chorą i zarazem cholernie niebezpieczną. Znalazł się jednak lekarz, który nie dopuści do tego, żeby Karina została unicestwiona i będzie starał się jej pomóc. W misji tej będzie zmuszony pozbawić życia hordy przeciwników czyhających na dziewczynę. A co z przysięgą Hipokratesa? Pal licho przysięgę – panna ważniejsza, nie?
Pariah to dzieło Digital Extremes, panów odpowiedzialnych za multiplayerowe odsłony Unreala dla PeCetów oraz (słaby) port UT2003 wydany na Xboxa jako Unreal Championship. Pozostaje mieć nadzieję, że ich nowy tytuł nie będzie szybciuchną konwersją wersji PC Pariaha i wyciśnie ostatnie (graficzne i nie tylko) soki z konsoli Microsoftu, szczególnie, że ma zasuwać na silniku nadchodzącego Unreal Championship 2. W sumie to obok UC 2 właśnie, czyli dla odmiany odsłony serii powstającą całkowicie z myślą o konsoli, jest to drugi wypatrywany przeze mnie tytuł tego roku. No, dodajcie do tego Conkera i Doom3 ;]

  


Podczas odtransportowywania Kariny na kosmiczną stację medyczną nasz gwiezdny prom rozbija się na jakimś pustkowiu no i zaczynają się kłopoty… Tryb dla pojedynczego gracza obejmować ma 18 ogromniastych poziomów. Broni dostaniemy osiem. Może i mało, ale będziemy je mogli dostosować do naszych aktualnych potrzeb na trzydzieści różnych sposobów, a to za sprawą czegoś na wzór punktów doświadczenia w RPGach akcji – każda „zabawka” może zostać dopakowana za pomocą Weapon Energy Cores, czyli znajdowanych rozszerzeń. Podobnie było w starusieńkim Unrealu - podstawowy pistolecik też dało się tak „poprawić”. Teraz tak – aby podnieść poziom broni o jeden musimy mieć dwa razy więcej WEC niż w przypadku poziomu poprzedniego, co naturalnie zmusza nas do eksploracji najciemniejszych zakamarków lokacji. Mały problem jest w tym, że nie wiemy jak będzie zachowywała się dana broń, dokąd nie użyjemy dopalacza, a przynajmniej nie za pierwszym przejściem gry.

  


Pukawki częściowo wzorowane będą na najpopularniejszych sprzętach z Unreal Championship. I tak podstawowy granatnik przypominać będzie Flak Cannon, ale po przypakowaniu wypluwał będzie ładunki odpalane zdalnie. Z pewnością pojawi się także jakaś forma shotguna. Do snajperki dołożymy termowizjer albo możemy załadować pociski przebijające pancerz.
Co ciekawe, różne bronie będą nam dawały plusy do określonych odporności w starciu z przeciwnikami używających tych samych zabawek. Normalnie taki plasma rifle ma efekt oślepiający gdy w nas strzelają, który jest redukowany, kiedy sami dzierżymy w dłoniach broń tego rodzaju.
Kwestia punktów życia ma zostać rozwiązana minimalistycznie – na początek sześć zasobników (jak w Riddicku) samoregenerujących się do pewnego mementu (jak w Halo2). W lokacjach nafaszerowanych przeciwnikami będziemy mogli pomóc sobie dodatkowo urządzonkiem przywracającym nasze siły. Innym rozwiązaniem przy braku sił witalnych jest wziąć nogi za pas wsiadając w jakiś pojazd. Tych ma być cztery rodzaje: motocykl z olbrzymimi kołami, dwuosobowy opancerzony jeep, czteroosobowy czołg oraz uzbrojony po zatrzaski poduszkowiec.

  


Gra korzysta z dobrodziejstw silnika Havok 2, co oznacza, że ludki i części mechaniczne będą się często i gęsto wzbijały w powietrze by przy akompaniamencie głośnego ŁUP! tudzież BRZDĘK! uderzyć o ścianę albo zaliczyć gleborzuta. Dla sadystów przewidziano opcję kręcenia bączków nad martwymi ciałami przeciwników lub naparzania w nich do znudzenia, gdyż zapasy amunicji w pojazdach nie będą limitowane.

  


Tryb online obsłuży do 16 graczy przez LiVE i System Linka a do dyspozycji sieciowych wymiataczy oddane będzie 14 poziomów. Możemy spodziewać się standardowych rodzajów gry, jak Deathmatch, CTF czy „Rozwalimy wam to kosmiczne cośtam, no chyba, że nas powybijacie”, przy czym zostanie to wszystko zapewne inaczej ponazywane. Dodatkowym bonusikiem ma być prosty edytor map. Prosty, znaczy intuicyjny w obsłudze: wybieramy jedną z ośmiu scenerii, robimy góry i doliny, dorzucamy bronie, apteczki, może jakiś bunkierek i voila! – strzelamy się na własnym podwórku! (Wy też macie na podwórku bunkier, nie?) Potem ładujemy to za pośrednictwem LiVE na dysio naszych kumpli i szalejemy. Czaicie klimat? Setki, tysiące, miliony nowych map!
Gra powinna ukazać się w okolicach maja 2005. Wszystkie screeny z wersji Xbox.
ZAPOWIEDŹ [XBOX] - Pariah
SS-NG #29 MARZEC 2005