ZAPOWIEDŹ [PC] - Splinter Cell: Chaos Theory
SS-NG #29 MARZEC 2005






Grzegorz "Gregorious" Kozak
PRODUCENT: Ubi Studios  WYDAWCA: Ubi Soft  GATUNEK: gry akcji / TPP  WWW CENA:   -
    Oto wielkimi krokami zbliża się dzień, w którym kolejne przygody Sama Fishera ujrzą światło dzienne. CHAOS THEORY będzie już trzecią odsłona cyklu SPLINTER CELL. Poprzednie dwie cieszyły się ogromną popularnością wśród graczy. Mimo, że seria SPLINTER CELL nie była pozbawiona wad, przykuwała na długie godziny do monitora i dawała mnóstwo satysfakcji po ukończeniu kolejnego etapu. Jak będzie tym razem?
Prace nad CHAOS THEORY zostały rozpoczęte w Ubisoft Montreal jeszcze przed ukazaniem się pierwszego SPLINTER CELL’a w sklepach. Czasu było bardzo dużo, a więc jakiekolwiek potknięcia będą niewybaczalne. Z materiałów dostępnych w sieci wynika, że szykuje się nam jedna z najbardziej dopracowanych i realistycznych „skradanek”, jakie do tej pory ujrzały światło dzienne. Już poprzednie dwie części gry wprawiały w zachwyt, a wierząc zapowiedziom autorów CHAOS THEORY wgniecie nas w fotele szczegółowością świata, realizmem zachowań, nowymi trybami gry i szpiegowskim klimatem.
Sam Fisher nadal pracuje dla NSA i po raz kolejny musi uratować świat. Jest to facet niesamowity, znajdziemy w nim zwinność rosyjskiej gimnastyczki, zręczność i wytrzymałość Jakiego Chana czy celne oko niczym u Terminatora. Jak wykazują najnowsze badania nad Samem, nadal pozostaje człowiekiem, nie ma w nim żadnej obcej technologii. Jednak nie wnikajmy w jego wyjątkowe możliwości aż tak dogłębnie. Najważniejsze, że efektownie wszystko wygląda w czasie gry.

  


Jak to w seriach bywa, każda następna odsłona jest zapowiadana, jako pozbawiona błędów poprzednich części i zawierająca wiele nowości. Rzeczywistość jest jednak bardzo brutalna i często dodanie kolejnego numerka do tytułu, staje się tylko okazją do zarobienia sporej kasy wykorzystując siłę poprzednich części. Miejmy nadzieje, że CHAOS THEORY będzie należeć do tej pozytywnej grupy kontynuacji. Wszystko na to wskazuje, co bardzo mnie cieszy. Twórcy bardzo dobrze przyjrzeli się temu, co irytowało graczy poprzednich częściach, usuwając zbędne elementy i dodając nowe, bardziej funkcjonalne.
Każdy, kto grał w PANDORA TOMORROW nie raz dostawał szału na dźwięk niespodziewanie rozbrzmiewającego alarmu. Nawet, kiedy ciała unieszkodliwionych przeciwników były dobrze ukryte. Niestety, gra wiedziała lepiej i skrypty odpowiadające za detekcje ciał robiły swoje. Teraz ten problem zniknie, gdyż wszystko będzie zależało od tego, czy strażnik faktycznie zauważy ciało. W sytuacji, gdy pozbędziemy się wszystkich przeciwników na danej mapie, będziemy mogli poruszać się bez obawy zauważenia ciała, bo porostu nie będzie nikogo, kto mógłby to zrobić. Rozwiązanie dość intuicyjne, ale jak widać wymagało trochę czasu na wprowadzenie. Oby tylko dobrze działało.

  


Udoskonalenie SI było jednym z głównych zadań zespołu pracującego nad CHAOS THEORY. Dopracowano modele zachowań strażników. Staną się teraz mniej naiwni i bardziej ostrożni przy ocenie zmian otoczenia. Gdy zauważą coś niepokojącego na pewno nie rzuca się bezmyślnie, aby dowiedzieć się, co i jak. Bez żadnych problemów rozświetlą ciemne miejsca rzuconą flarą czy będą się wzajemnie osłaniać. Także znane z poprzedniej części gwizdanie nie zawsze zadziała. Teraz stanie się to bardziej ryzykowne i Sam musi się liczyć z możliwością wykrycia.


  


Oczywiście o Samie nie zapomniano i on też został „ulepszony”. W końcu otrzymał do dyspozycji nóż, którym nie tylko rozprawi się z przeciwnikiem, ale także np. otworzy drzwi. Wszystkie jego zachowania będą wyglądały jak najbardziej naturalnie. Pozostając przy temacie drzwi, nasze opcje na ich otworzenie zwiększyły się. Prócz znanego z poprzednich części, wymienionego wyżej sposobu „nożowego” dano nam możliwość wywarzenia drzwi. Gdy dodamy do tego uprzednie sprawdzenie kamerką czy nie ma za nimi żadnych przeciwników, otrzymamy ciekawą możliwość eliminacji. Takie wywarzone drzwi mogą być dość skuteczne w unieszkodliwianiu wrogów.
Wszystko fajnie wygląda, ale nie zapominajmy, że Sam to nie Rambo i jego praca polega na pozostawaniu w ukryciu. Takie „komandoskie” akcje jak przebijanie się przez drzwi czy nawet otwieranie ich nożem niczym puszkę konserwy nie pozostaną niezauważone. Hałasu też sporo narobimy, więc musimy się dobrze zastanowić nad opcją działania. Szczęśliwie do ukończenia danej misji prowadzi wiele dróg i tylko od nas zależy, którą obierzemy. W zależności o charakteru podjętych przez nas działań będzie wystawiana ocena końcowa. Misje będą ze sobą połączone i często poboczne zadanie, którego nie rozwiązaliśmy staje się głównym w kolejnym etapie gry. Ważnym może się okazać także zbieranie informacji z pozostawionych notatek czy komputerów (nie będzie już tak łatwo wyciągać z nich przydatne dane, teraz będziemy musieli obejść zabezpieczenia w mini-gierkach). Nie zabraknie także dobrze znanego i starego jak świat przesłuchiwania schwytanych wrogów. Z nożem przyłożonym do szyi człowiek jest w stanie powiedzieć wiele. Można się również posłużyć sposobem mniej eleganckim – po prostu podsłuchać rozmowę.


  


Ponieważ CHAOS THEORY pozostaje nadal „skradanką”, nie może zabraknąć wskaźników, które będą opisywać, to, w jakim stopniu Sam jest zauważalny i słyszalny. W tym ostatnim przypadku wzięto pod uwagę również odgłosy otoczenia, co wzmaga realizm gry i Sam nie jest już jedynym źródłem dźwięków. Jedne odgłosy potrafią zagłuszyć inne, więc w miejscach gdzie jest głośno także Sam może zachowywać się inaczej, bez obaw, ze przy hałasie przypominającym prace silnika okrętowego zostaną usłyszane jego kroki. Ponieważ cała techniczna sprawa udźwiękowienia gry już w przednich częściach stała na bardzo wysokim poziomie, tu dodano jedynie wpływ dźwięków otoczenia, co w sposób znaczący wzmaga realizm.

  


Czymże byłaby seria SPLINTER CELL bez genialnej oprawy graficznej? Także trzecia część sprawi, że nasze maszyny będą się pocić do granic możliwości. Grafika stoi na bardzo wysokim poziomie, a bez tego nie byłoby tego niepowtarzalnego klimatu. Dokładne animacje przeciwników, jak i Sama, cienie generowane w czasie rzeczywistym, mimika twarzy i wiele innych fajerwerków graficznych sprawią, że wpadniemy w jak najbardziej poprawny zachwyt połączony z nadmiernym ślinotokiem.
Nie mógłbym nie wspomnieć o głównej innowacji w CHAOS THEORY. Jest, to tryb kooperacji. Tak, teraz będziemy mogli wraz ze znajomym, nawet na jednym komputerze, bawić się w agentów specjalnych. Misje dostępne w trybie co-op nie będą się pokrywały z tymi przeznaczonymi dla jednego gracza. Będą dodatkową nagrodą za ukończenie kolejnych etapów „pojedynczym” Samem, gdyż w miarę postępów w głównej kampanii, odblokowywać będą się zadania dla trybu kooperacji. Tryb ten powinien przysporzyć wielu fanów nowemu SPLINTER CELL’owi i miejmy tylko nadzieje, że zostanie wykonany w sposób bardzo przyjazny dla graczy, bez niepotrzebnych udziwnień.

  


Za wydanie CHAOS THEORY w Polsce odpowiada firma Cenega, która kończy prace nad całkowitym spolszczeniem gry. Osoby nieprzepadające za lokalizacjami tez powinny być ucieszone, gdyż w pudełku znajdą oryginalną, angielska wersje gry, a spolszczenie będzie odbywać się poprzez zainstalowanie nakładki. Każdy, kto ostrzy sobie ząbki na nowego SPLINTER CELL’a powinien niezwłocznie zaopatrzyć się w napęd DVD, gdyż bez niego nic nie zdziałacie. Oczywiście nie zapomnijcie o wyciągnięciu pieniążków ze świnki-skarbonki, a nie będzie to duża kwota, gdyż ok. 100 złotych. Teraz pozostaje tylko czekać i mieć nadzieje, że polskie wydanie nie złapie opóźnienia. Oby zapowiedzi ludzi z Ubisoft nie okazały się tylk pustymi słowami.
ZAPOWIEDŹ [PC] - Splinter Cell: Chaos Theory
SS-NG #29 MARZEC 2005