ZAPOWIEDŹ - Elite Warriors: Vietnam
SS-NG #29 MARZEC 2005






Kuba "kYuba" Bujakowski
PRODUCENT: Nfusion Interactive  WYDAWCA: Global Star Software  GATUNEK: gry akcji - taktyczna  WWW CENA:   -
    Zastanawialiście się kiedyś nad tym, kiedy programistom znudzi się robienie gier osadzonych podczas wojny w Wietnamie? Odpowiem za was: nigdy!
  GDZIE JA JESTEM?

Żołnierze! Najważniejsza k*** jest zaprawa! Nie przybyliście tutaj, żeby rżnąć w karty lub rżnąć jeszcze coś innego tylko po to żeby walczyć! Jak wy w ogóle, k*** wyglądacie?! Ustawić mi się w szeregu! Baaaaczność!! I tak ma k*** być!

  


ELITE WARRIORS: VIETNAM, jak już nadmieniłem we wstępie, będzie kolejnym FPSem toczącym się podczas wojny Wietnamsko-Amerykańskiej. Podobnie jak w innych tego typu produkcjach tak i tutaj pokierujemy odziałem, kilku odważnych, amerykańskich żołnierzy, którzy postanowili zaciągnąć się do armii i trochę postrzelać. Naszym celem będzie oczywiście wykonanie wszystkich zleconych nam zadań, które mają doprowadzić do jak najszybszego zakończenia wojny. Naturalnie nie będzie to jakieś tam nudne, bezcelowe bieganie po dżungli. Oddział, którym pokierujemy to nie mięso armatnie, lecz kilku naprawdę dobrze wyszkolonych „zielonych beretów”. Tak, dobrze czytacie, wreszcie będziemy mogli poczuć się tak jak czuł się podczas służby John Rambo. Będzie brudno, mokro i cholernie nieprzyjemnie a Wietnamczycy będą się nam wprost sypać na głowy. Łapcie, zatem kałacha w dłoń, wrzućcie kilka kilogramów granatów do kieszeni i przewiążcie głowę czerwoną opaską, nie zapominając o zielonym berecie. Najwyższy czas na wycieczkę w jakieś egzotyczne miejsce!

  WYMARSZ!

A teraz posłuchajcie mnie patałachy! Jesteście trzydziestoma najlepiej wyszkolonym żołnierzami w tej zasranej armii! Państwo wydało na wasz trening tysiące zielonych, to dzięki państwu macie ten cały sprzęt! Więc, macie za to państwo walczyć i umierać k*** mać! Rozumiemy się!? I bardzo dobrze!
Najważniejszą częścią gry będzie kampania. Od samego początku była ona tworzona z myślą o jak najdokładniejszym przedstawieniu warunków panujących podczas wojny. Do każdej misji będziemy musieli, zatem podejść niezwykle ostrożnie oraz taktycznie, każdy zły ruch będzie mógł zadecydować o życiu lub śmierci naszych kumpli z oddziału. Przed każdą z 8 misji czekała nas będzie odprawa. Podczas, której będziemy musieli wybrać 4 spośród 30 dostępnych żołnierzy, uzbroić ich i przygotować plan działania. Wszyscy fani RAINBOW SIX powinni dobrze wiedzieć, o co chodzi. Każdy z dostępnych towarzyszy broni posiadać będzie swoje słabe oraz mocne strony a jego możliwości opisywać będzie kilka statystyk. Takie podejście do tematu stworzy dla nas dziesiątki różnych sposobów na przejście pojedynczych misji, a żeby było jeszcze ciekawiej wszystkie wykonanie zadania będą po zakończeniu zapisywane i dostępne do przeanalizowania. Dzięki temu prostemu zabiegowi, będziemy mogli dokładnie zobaczyć, które z naszych pomysłów zadziałały a które się nie sprawdziły i stworzyć jak najbardziej optymalny plan na następny raz. Same misje powinny być bardzo smacznym kąskiem dla wszystkich amatorów taktycznych działań (fani SERIOUS SAMA i PAINKILLERA będą raczej niepocieszeni).

  


Ilość misji panowie z Bold Software zamierzają nadrobić ich jakością. Wszystkie zadania podzielone będą na mniejsze etapy, które trzeba będzie wykonać, aby pomyślnie ukończyć dany scenariusz. Naszym największym przyjacielem w ELITE WARRIORS: VIETNAM będzie z pewnością dżungla. Gęste posadzone drzewa oraz krzaki wreszcie przydadzą się do czegoś niezwiązanego z przemysłem meblowym lub ciepłowniczym. Będą naszym jedynym schronieniem. Przez większość czasu będziemy musieli poruszać się kucając, żeby nie zarobić kulki w łeb lub inną część ciała od jakiegoś nerwowego snajpera. Tarzać się w błocie też naszym dzielnym żołnierzykom przyjdzie nie raz, a wszystko to dla dobra własnego oraz państwa. Ogólnie rzecz biorąc grze będzie dużo bliżej do takiego DELTA FORCE lub OPPERATION FLASHPOINT niż SOLDIER OF FORTUNE.
Dodatkowym smaczkiem będzie wplecienie w grę elementów RPG oraz RTS. Nasi żołnierze podczas rozgrywki będą rozwijać swoje umiejętności oraz zdobywać doświadczenie - będzie to miało ogromne znaczenie przy ważnych dla wojny misjach, w których liczyć się będzie precyzja oraz opanowanie. Jeśli zaś sprawa się tyczy sterowania, które zawsze odgrywało niemałą rolę w taktycznych FPSach to wiadomo tyle, iż będzie ono bardzo intuicyjne. Wszelkie rozkazy wydawać będziemy za pomocą specjalnego menu, przywoływanego tylko wtedy, kiedy faktycznie będzie potrzebne. Ostatnimi czasy jest to coraz bardziej popularne rozwiązanie. Warto jeszcze nadmienić, iż w dowolnym momencie będziemy mogli przejść do klasycznego RTS’owego widoku, dzięki czemu możliwe będzie dokładniejsze ogarnięcie pola bitwy.

  GŁUCHO WSZĘDZIE, CIEMNO WSZĘDZIE...

Zaraz, zaraz! A wy gdzie?! Jeszcze k*** nie skończyłem! Jak już wyjdziecie na pole bitwy pamiętajcie o jednym: to nie są ćwiczenia ani strzelanie do zwierząt! Tutaj zmierzycie się z prawdziwym przeciwnikiem! Żółtki nie będą miały dla was litości, więc wy nie macie mieć litości dla nich k*** mać! W tych lasach przygotowane są dla was takie atrakcje, jakich nie zafunduje wam nawet żona w łóżku!


  


Gierkę napędzać będzie silnik noszący nazwę nFusion. O jego możliwościach przekonywać chyba nie muszę. Screeny oddają niemalże wszystkie jego aspekty. Do generowania rozległej, gęstej i ciemnej dżungli nadaje się w sam raz. Engine ma sobie również bardzo dobrze radzić z efektami świetlnymi oraz realistycznie pokazywać działanie różnych typów granatów. Chyba po raz pierwszy w historii gier komputerowych pojawi się granat łzawiący (możliwy do użycia również w multiplayerze). Jeśli już przy „bombkach” jesteśmy to warto powiedzieć o tym, iż w ELITE WARRIORS pojawi się ponad 20 różnych, historycznych broni używanych w Wietnamie, ze słynnym M16 na czele. Zachowanie się broni było konsultowane z ludźmi, którzy naprawdę brali udział w tej wojnie i ma być tak realistyczne jak jeszcze nigdy dotąd. Ale wracając jeszcze do grafiki. Do gry w EW: V z pewnością potrzebny będzie mocny komputer, bowiem zalecane będzie granie w naprawdę wysokich ustawieniach. Dlaczego? Ano, dlatego, że ich obniżenie wiąże się z mniej dokładnym przedstawianiem dżungli i tym samym zmniejszeniu naszych szans w potyczce z komputerowymi przeciwnikami. Także, jeśli w pełni chcemy delektować się możliwościami rozgrywki powinniśmy zaopatrzyć się w sprzęt, o co najmniej 2 GHz procesorze, 512 MB RAMu (DDR) oraz 128 MB karcie graficznej.

  THE FINAL CUT

No i po co jeszcze tutaj stoicie i się gapicie na mnie jak na głupiego?! Ruszyć dupy k*** mać! Już was widzę na polu walki! Odmaszerować!!

  


Kończąc warto jeszcze wspomnieć o trybie multiplayer, który może zdobyć dosyć dużą popularność wśród fanów FPS’ów. W grze dostępne będą 3 tryby gry: deathmatch, team deathmatch oraz capture the flag. Do wyboru będzie ponad 40 modelów postaci a uzbroić będziemy się mogli w każdy przedmiot dostępny w singlu. Możliwe, że dzięki tej grze pojedynki w Wietnamskiej dżungli wreszcie nabiorą atrakcyjności. Premiera gry nie została jeszcze podana, ale możemy być niemalże na 666% pewni, że ELITE WARRIORS: VIETNAM ujrzy światło dzienne jeszcze w trzecim kwartale bieżącego roku.
ZAPOWIEDŹ - Elite Warriors: Vietnam
SS-NG #29 MARZEC 2005